06.04.2022.

Między słowami

Spotkanie z autorką poprowadzi Ola Kołodziejek

Dorota Kotas. Pisarka. Za debiutancką powieść "Pustostany" wyróżniona została Nagrodą Literacką Gdynia. Urodziła się w 1994 roku.

Choć głośniej o Kotas zrobiło się za sprawą jej debiutu, to jeśli wierzyć pisarce na słowo, wcześniej napisane przez nią teksty i opowiadania spokojnie mogłyby wypełnić opasły tom. Kotas, jak mówi, pisanie traktuje jako podstawową czynność życiową, której poświęca się zawsze. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" mówiła:

Wymyśliłam, że moim sposobem na przeżycie będzie wysyłanie zgłoszeń na konkursy literackie z nagrodami finansowymi. Traktowałam to jak pracę. Tematyka była bardzo różna. Wysłałam zgłoszenie i na konkurs z okazji święta policji, i z okazji stulecia Bitwy Warszawskiej, i na konkurs powiatowej biblioteki w jakimś odległym mieście pod hasłem: "Moja mała ojczyzna"... […] [P]isałam po swojemu. Na przykład na święto policji wysłałam dwa teksty o pieskach. Jeden był o przygodach amstaffów, a drugi o psie, którego ktoś zaniósł do okna życia, bo go nie chciał.

Takie ekscentryczne opowieści, składające się na twórczą autobiografię Kotas, stanowią doskonałe uzupełnienie dla jej pisarstwa (a raczej, z uwagi na strategię pisarki, jego nierozłączną część. Debiutanckie "Pustostany", wydane pod koniec 2019 roku nakładem niszowego Wydawnictwa Niebieska Studnia, ogrywały bowiem podobne motywy. Podobnie jak literackie konkursy z okazji święta policji, narratorka debiutu Kotas, ale i opisywane przez nią miejsca, ludzie i przedmioty sytuują się raczej gdzieś na dziwacznych peryferiach rzeczywistości – choć tu oczywiście pojawia się pytanie, o czyjej rzeczywistości mówimy. Na głębszym poziomie to właśnie ta kwestia wydaje się kluczowa dla "Pustostanów". Kotas kataloguje w nim czynności, których nijak nie da się wpisać w reżim użyteczności, z lubością opisuje nie wielkie wydarzenia, ale to, co najmniej spektakularne – to, co nigdy nie pojawi się w poważnej biografii jakiejś wielkiej postaci ani oficjalnej historii. Strategię tę wprost opisuje zresztą formuła zawarta w książce: "To wszystko wydaje mi się strasznie ważne, ponieważ w ogóle takie nie jest – i dlatego najłatwiej przepada". Paradoksalnie, w ten zresztą sposób Kotas realizuje trop, który doskonale przecież znany jest z podręczników do historii literatury – pisarstwa, które ma ocalić i uchronić od zapomnienia.

Gdy człowiek pierwotny formułował pierwsze słowo, coś "rwało się ku krtani; rozpierało mu pierś" – tak opisywał akt twórczy Stanisław Przybyszewski. Jak literatura współczesna traktuje ludzkie ciało? Więcej w nim erotycznego pożądania, bólu czy wstydu?

Drugą książkę wydała szybko – "Cukry" ukazały się już w kwietniu 2021 roku nakładem Wydawnictwa Cyranka. Już sposób, w który były promowane, był otwarcie autobiograficzny –w zapowiedziach przeczytać można było, że książka ta opowiada o doświadczeniu bycia kobietą w spektrum autyzmu (Kotas jest członkinią rady Fundacji Dziewczyny w Spektrum założonej przez Ewę Furgał); w blurbie napisanym przez Natalię Fiedorczuk znalazło się zdanie "Podobnie jak Dorota jestem osobą nieneurotypową i jedyne, o czym marzę w kontekście tej książki, to to, by przeczytali ją wszyscy, którzy chcą zrozumieć inność". Książkę otwiera zresztą opis całego procesu diagnozy, przebiegającego równolegle do zdobywania nagród literackich za debiut.

"Cukry" okazują się jednak nie tyle opartym na własnym doświadczeniu esejem na temat neuroróżnorodności, a zbiorem opowieści o życiu narratorki, w których spektrum autyzmu raz wybija się na pierwszy plan, kiedy indziej zaś pozostaje w tle przyćmione niebywałymi perypetiami głównej bohaterki. Kotas rozwija w drugiej książce zapoczątkowany w "Pustostanach" projekt narratorki, która prowadzi szczególnego rodzaju gabinet osobliwości, mocno trzymając się swojego idiosynkratycznego spojrzenia i stylu. Kontynuuje go również w wywiadach i tekstach, które pisze do prasy, mocno trzymając się swoich własnych doświadczeń i konsekwetnie odmawiając stawiania jakichkolwiek diagnoz lub udziału w bieżących dyskusjach.